Sport

Wywiad z Oskarem Gołębiowskim o sukcesach na Mistrzostwach Świata Głuchych w Lublinie

Wywiad z Oskarem Gołębiowskim o sukcesach na Mistrzostwach Świata Głuchych w Lublinie

Od 23 do 28 sierpnia w Lublinie odbyły się 4. Mistrzostwa Świata Głuchych w Lekkoatletyce. Brało tam udział 550 zawodników i oficjeli z 41 państw. Nasi niesłyszący sportowcy zdobyli łącznie 5 medali – 1 złoty, 2 srebrne oraz 2 brązowe, z czego 3 medali właśnie zdobył Pan. Przedstaw się, proszę, powiedz też w jakim klubie trenujesz.

Cześć. Jestem Oskar Gołębiowski. Mój znak migowy to „gołąb”. Należę do klubu słyszących AZS UMS Lublin, także trenuję w klubie Głuchych Spartan Lublin.

Gratuluję zdobycia 3 medali. Naprawdę wow. Opowiedz mi o sukcesach – w jakiej konkurencji zdobyłeś medale?

Złoty medal zdobyłem w trzeci dzień zawodów w biegu na 400 metrów przez płotki. A w 6. dniu zawodów zdobyłem srebrny medal w męskiej sztafecie 4×100 m, następnie w sztafecie 4×400 m zdobyłem brązowy medal.

Co czuje zawodnik, który stoi na najwyższym stopniu podium?

Prawdę mówiąc, stojąc przed podium, przed rozdawaniem medali, czułem stres. Wtedy do mnie nie docierało, że naprawdę udało mi się, że zdobyłem pierwsze miejsce. Kiedy stanąłem na podium, podszedł do mnie Wojciech Stempurski – prezes PZSN, dał mi medal i mówi, że jest dumny ze mnie. Byłem w szoku, że tak naprawdę to się stało. Ogólnie jestem dumny, że reprezentuję Polskę i że osiągałem możliwość zdobycia medali na Mistrzostwach Świata. Dzięki wsparciu moich znajomych, rodziny, dzięki ciężkiej pracy osiągałem sukcesy.

Zdobyłeś tyle medali. Skąd twoja świetna forma? Od jak dawna przygotowywałeś się?

Zacząłem trenować lekkoatletykę w wieku 11 lat, to znaczy minęło już 10 lat ale tak jak przed każdym sezonem, okres przygotowawczy rozpocząłem w listopadzie w 2020, w obozie w Ulanowie koło Stalowej Woli. Trenowałem tam blisko lasu. Następnie sezon halowy, który zakończyłem w marcu. Kolejne przygotowanie miałem w Zakopanem, następnie w Spale. No i będąc w szczytowej formie pojechałem na Mistrzostwa Świata w Lublinie.

Jaki jest twój cel sportowy?

Nie chcę głośno mówić, ale mam cichą nadzieję, że na Igrzyskach Olimpijskich Głuchych w maju 2022 uda się zdobyć medal. Skoro na niedawnych Mistrzostwach Świata w Lublinie udało mi się zdobyć 1 miejsce w biegu przez płotki, udało mi się zdobyć medal w sztafetach na cały świat, to znaczy, że jest dobra prognoza przed olimpiadą. Mam nadzieję, że uda nam się osiągąć sukcesy. Mam nadzieje, że my, koledzy chcemy powtórzyć sukcesy.

Masz jakieś rady dla młodych lekkoatletów takich jak ty, którzy marzą o medali?

Kiedy zaczynałem przygodę z lekkoatletykę 10 lat temu, to była dla mnie tylko zabawa i dużo przyjemności aby zrzucić emocje. Moją energię wykorzystałem na sport. Kiedy stałem się starszy — mam już 21 lat, traktuję ten sport już poważnie, ale nigdy nie mogę zapomnieć o tym, kiedy i gdzie zaczynałem uprawiać sport, który dał mi tyle radości, zabawy i przyjemności. Dlatego moja rada jest taka, żeby nie zapomnieć, gdzie zaczynałeś sport, z którego czerpie radość i zabawę.

W czasie zawodów MŚ w Lublinie, gdy sędzia strzelał z pistoletu startowego, a ty ruszałeś do biegu, czułeś stres, tremę? Jak było? Opowiedz.

Gdy biegałem w pierwszy dniu w biegu na 400 metrów w ramach eliminacji, nie bałem się, czułem się swobodnie. W drugi dniu bieg finałowy na 400 metrów, czułem się już troszeczkę nerwy ale chciałem pokazać się jak najlepiej. Przez to że za mocno biegałem, poczułem się nerwowo. Potem w 3. dniu był bieg 400 m przez płotki po rozgrzewce przed startem czułem już stres. To był mój pierwszy raz, czułem stres, ale miałem motywację z powodu stadionu. To jest mój stadion, moje miejsce. Tam wiele razy trenowałem to samo. Dlatego nie było innego wyjścia, muszę wyjść dobrze, tak jak było na treningach. Wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany i nie mam co się martwić. Także przed finałowym biegiem w sztafecie czułem stres, ale miałem motywację z powodu stadionu. Wiedziałem, że jestem dobrze przygotowany zarówno na bieg przez płotki, jak i na bieg płaski. Jestem na to dobrze przygotowany. Dlatego stres może być pozytywnym znakiem dla mnie.

To już wszystkie pytania zadałem. Chcę Ci podziękować, że zgodziłeś się i znalazłeś czas dla mnie na rozmowę. Pa. Dziękuję.