Sport

Sytuacja w Hiszpanii — rozmowa z Dani Ruiz Freijo

Dani Ruiz Freijo — niesłyszący koszykarz z Hiszpanii opowie nam o swoim życiu, karierze oraz obecnej sytuacji w Hiszpanii związanej z pandemia koronawirusa.

[Tomasz Morawski]:
— Cześć!

[Dani Ruiz Freijo]:
— Cześć!

— Proszę przedstaw się. Kim jesteś?

— Mam na imię Dani. Mój znak migowy to… Mieszkam w Badalonie niedaleko Barcelony.

— Pracujesz czy chodzisz do szkoły? Jaką dyscyplinę sportu uprawiasz?

— Uczę się na uniwersytecie sportowym. Przygotowuję się do bycia trenerem sportowym. Przez najbliższe 2 lata nauki będę skupiał się na psychologii, trenowaniu dzieci i dorosłych sportowców. Będę zachęcał młode, starsze dzieci, które siedzą w domu i nie mają pomysłu na swoje zaangażowanie w sport. Będę musiał zrobić jeszcze jeden kurs sportowy, abym mógł zostać pełnoprawnym trenerem sportowym.

Jestem reprezentantem Hiszpanii głuchych w koszykówce. Gram także w klubie młodzieżowym słyszących U21. Ten klub występuje w najwyższej lidze młodzieżowej U21. Była taka sytuacja, że zawiesiłem grę w klubie słyszących, by móc skupiać się na treningu indywidualnym. Ten trening indywidualny dał mi bardzo dużo – poprawiłem umiejętności w blokowaniu piłki, w rozgrywaniu itd. Będąc w klubie, nikt mi nie zwrócił uwagi np. jak należy się zachować na boisku. Na treningu indywidualnym trener dał mi bardzo dużo wskazówek, dzięki temu stałem się lepszym koszykarzem. Także należę do klubu koszykarskiego głuchych z Włoch jako członek. Teraz niestety mecze ligowe zostały zawieszone z powodu koronawirusa.

— Bardzo ciekawą historię opowiedziałeś. Życzę, abyś się rozwijał jako trener. Opowiedziałeś, że treningi indywidualne bardzo dużo Tobie dały jeżeli chodzi o poprawienie umiejętności, a będąc w klubie nie miałeś możliwości doskonalenia.

Dani Ruiz Freijo – największe sukcesy w dotychczasowej karierze

Jakie są twoje najlepsze wspomnienie, największe sukcesy w twojej karierze?

— Kiedy miałem 17 lat, w roku 2017, zostałem powołany do kadry Hiszpanii głuchych U20 i wyjechałem z drużyną do Lublina na Mistrzostwa Europy Juniorów U20. Grałem 13 lat w koszykówkę, ale nigdy wcześniej nie byłem w drużynie, dlatego gdy dołączyłem do kadry, byłem w lekkim szoku. Pierwszy raz zobaczyłem, jak funkcjonuje drużyna, jak wygląda drużyna w szatni. To dla mnie było nowe doświadczenie.

W mojej drużynie grało 5 najlepszych koszykarzy oraz 5 koszykarzy o średnich umiejętności, ponieważ nie było kogo wybrać. Kiedy wyjechaliśmy do Polski, byliśmy zestresowani i baliśmy się innych mocnych drużyn, takich jak Litwa czy Polska. Kiedy zaczęliśmy grać pierwszy raz na Mistrzostwach, ludzie byli zdziwieni, bo graliśmy bardzo dobrze. Doszliśmy do finału. Gdy w finale pokonaliśmy Rosję, byliśmy w wielkim szoku. Pierwsze powołanie do kadry i od razu pierwszy sukces z reprezentacją na Mistrzostwach.

W 2018 roku odbyły się Mistrzostwa Świata U21 na Uniwersytecie Gallaudeta w Waszyngtonie (USA). Tam były świetne warunki. Zajęliśmy 3 miejsce. W półfinale zmierzyliśmy się z USA. Mieliśmy wyrównany mecz, ale ostatecznie zabrakło 3 punktów, by być w finale. O 3 miejsce walczyliśmy z Wami, po wyrównanym, ciężkim meczu pokonaliśmy Was. Liczyłem, że zostanę wybrany do najlepszej piątki, ale niestety nie zostałem. Najważniejsze jednak, to sukces z drużyną i z tego bardzo się cieszę.

W 2019 odbyły się też Mistrzostwa Świata Seniorów i tam zdobyliśmy 7 miejsce z 16 drużyn. To dla nas bardzo dobre miejsce, ponieważ byliśmy bardzo młodą drużyną (w moje drużynie grał jeden 35 latek).

— Jesteś w świetnej drużynie i mam nadzieję, że osiągnięcie jeszcze więcej sukcesów w przyszłości. Masz zdjęcia czy filmy z twoich meczów? Jeśli tak, to proszę, pokażmy ludziom wasze zdjęcia.

— Tak oczywiście, pokażę Wam…

Koronawirus w Hiszpanii

— Chciałbym trochę porozmawiać na temat związany z koronawirusem. Mamy trudną sytuację. Świat zaatakowała pandemia koronawirusa. Hiszpania zajmuje drugie miejsce na świecie pod względem liczby zakażonych. Opowiesz mi, jak wygląda sytuacja w Hiszpanii? Jak się czujesz, gdy w twojej ojczyźnie choruje bardzo dużo ludzi?

— Właśnie. W Hiszpanii bardzo dużo jest ograniczeń, zakazów. W połowie marca moja szkoła, do której chodzę jako jedyny niesłyszący student, została zamknięta. W tej szkole pracuje nauczycielka, która właśnie została zakażona koronawirusem. Z tego powodu została jako pierwsza szkoła w całej Hiszpanii zamknięta i musieliśmy wszyscy odbyć kwarantannę. W tym czasie miałem zajęcia online z profesorem. Niestety profesor mówił, a ja nie mogłem go zrozumieć. Uprzedziłem go, że jestem głuchy, także poprosiłem kolegów na Whatsapp o materiały. Niestety, wysłali mi materiały nagrane na dyktafon, czego nie mogłem zrozumieć. Wysłałem maile do profesorów, do kolegów z różnymi pytaniami związanymi z nauką, ale nie doczekałem się odpowiedzi. To jest dla mnie najgorszy okres w moim życiu.

W czasie kwarantanny nie mogłem wychodzić z domu, dlatego poprosiłem mamę, żeby zrobiła zakupy. Po 4 tygodniowej kwarantannie mogłem już wychodzić z mamą na zakupy, oczywiście z zachowaniem 2 metrowego dystansu. Za złamanie zasady kwarantanny grozi mandat 600 euro. Żeby wejść do sklepu, trzeba mieć założone rękawiczki i użyć płynu dezynfekcyjnego. Było mi trudno, ponieważ nie mogłem zrozumieć, co ludzie w maseczkach mówili do mnie. Dziwnie się czuje patrząc na ludzi w maseczkach, nigdy czegoś takiego w życiu nie widziałem.

Od 2 maja w Hiszpanii można już uprawiać sport. Nie mogę już doczekać, aż zacznę trenować, bo zwariuję od siedzenia w domu.

— Sytuacja w Hiszpanii rzeczywiście jest trudna. Miejmy nadzieję, że wasza sytuacja wkrótce się uspokoi i wszystko wróci do normy.

Treningi w czasie pandemi

Grasz w koszykówkę regularnie i nagle przychodzi koronawirus i nie możesz trenować, musisz siedzieć w domu. Czy ćwiczysz w domu? Czy trener daje ci zalecenie, abyś był w dobrej formie? Jak sobie radzisz? Gdy koronawirus się skończy, musisz wrócić do trenowania, prawda?

— Tak, już opowiadam. Mój trener radził, bym pobrał na telefon aplikację sportową, żebym mógł ćwiczyć zgodnie z filmikami w aplikacji i utrzymać dobrą formę. Wcześniej ćwiczyłem dzięki ćwiczeniom, które dostałem w szkole, a później trener polecił mi aplikację. Nie miałam możliwość ćwiczyć z piłką koszykową w domu, bo mieszkam w bloku i mogę zakłócać ciszę odbijając piłkę. Trener polecił mi ćwiczenie z małą, lekką piłeczką. Dzięki temu mogę kozłować piłeczkę w domu. Aplikacja w telefonie pozwala mi utrzymać kondycję, bo bez kondycji nie da się wrócić od razu do treningu na pełnych obrotach.

— Rozumiem. Co z twoją drużyną? Czy kontaktujecie się na Whatsapp? Chodzi o to, żeby drużyna mimo sytuacji, psychicznie się nie rozpadła, żeby razem się trzymała. Czy wy, jako drużyna myślicie o najbliższych turniejach?

— Tak, kontaktujemy się cały czas na Whatsapp. Mamy 2 grupy czatowe, pierwsza grupa dla zawodników. Tam rozmawiamy głównie o drużynie, o treningu itd. A druga – dla rodziców zawodników. Jeśli chodzi o trenera, on nie pilnuje tego co jemy i czy ćwiczymy w domu. Jesteśmy profesjonalistami i powinniśmy pilnować siebie, aby nie przytyć i dbać o dobrą formę. W naszej grupie, na Whatsapp, zawsze wymieniamy się informacjami związanymi z koszykówką np. NBA, a także bawimy się w konkursie z papierami toaletowymi. Nie robimy wideo-rozmów na ZOOM. Kontaktujemy się prywatnie z najlepszymi kolegami z drużyny.

— Bardzo ciekawe wszystko opowiadałeś. Bardzo dziękuję za wywiad!