Wydarzenia

Sytuacja głuchych w USA

Jak się żyje głuchym w USA? Czy mają pracę? Czy zawsze i wszędzie maja pracę? Zapraszamy do obejrzenia rozmowy z Panią Józefą Czerwińską-Muszyński, która opowiada o sytuacji głuchych w Stanach Zjednoczonych. Rozmowę prowadzi Maciej Joniuk.

[Maciej Joniuk]:
Witam Pani Józefo. To już trzecie nasze spotkanie, nasz trzeci wywiad na Zoom. Dzisiaj chciałbym porozmawiać o sytuacji osób głuchych w USA. Na początek, jak się Pani czuje?

[Józefa Czerwińska-Muszyński]:
Dobrze, dziękuję. Dziękuję również za zaproszenie do rozmowy. Witam w środę, 20 maja 2020 roku. Jak się Pan miewa?

Dziękuję mam się dobrze.

Czy tłumacz języka migowego w USA jest dostępny całą dobę?

Chciałem zapytać o tłumaczy języka migowego w USA. Czy mają Państwo dostęp do tłumaczeń 24 godziny na dobę?

Nie. W Stanach Zjednoczonych mamy 50 Stanów/Państw. Każde z nich ma swoje przepisy, swój biznes. Przez całą dobę mamy dostęp do wszelkich informacji (sportowych, pogody, publicystyki), tylko w formie napisów. W przypadkach ważnych, jak cyklony, katastrofy, trzęsienia ziemi, klęsk powodzi, czy ostatnio koronawirusa, wystąpienia osób z Białego Domu nie są tłumaczone. Każdy z gubernatorów poszczególnych stanów współpracuje z tłumaczem na swoich wystąpieniach. Ostatnio w Nowym Jorku nie było tłumacza. 5 organizacji wystąpiło do sądu o zapewnienie tłumaczenia i sąd przychylił się do wniosku. Następnego dnia tłumacze byli już obecni na konferencjach. To było niedawno. 49 stanów respektowało te przepisy, tylko Nowy Jork się wyłamał, ale tylko na chwilę.

A w telewizji w ciągu całej doby nie ma tłumaczy, są tylko napisy. Dlaczego tak jest? Żeby dzieci uczyły się pisowni w języku angielskim. Również wspiera się w ten sposób osoby słabowidzące, mogą skorzystać z opcji powiększania napisów. To prawda, że standardowo napisy w telewizji są bardzo male, ale mamy podłączone specjalne urządzenia, które pozwalają dowolnie powiększyć napisy. Dla mnie, jako osoby głuchej są napisy, natomiast osoby słyszące mogą sobie napisy wyłączyć.

Amerykański Związek Głuchych — National Deaf Associacion

W Polsce mamy taką organizację jak Polski Związek Głuchych. Czy w USA działa Amerykański Związek Głuchych? Jak on działa? Czy jest aktywny, czy mało aktywny? Czy głusi są zadowoleni z jego działania?

W Ameryce mamy 50 Stanów, ale jedną organizację działającą na cały kraj – Narodowy Związek Głuchych. Działają naprawdę prężnie. Są aktywni we wszystkich miejscach. Kiedyś zarządzali nim ludzie niesłyszący i słyszący, ale teraz znaczna większość to głusi. Muszą mieć odpowiednie wykształcenie, być aktywni, bardzo dobrze znać prawo i przepisy. W zarządzie pracuje około 20 osób słyszących i niesłyszących.

Czy głusi w Stanach są zjednoczeni i mają pracę?

Jak wygląda relacja ludzi słyszących z niesłyszącymi w Ameryce? Jak osoby głuche są traktowane, czy da się odczuć dyskryminację, czy nawet prześladowania?

Mieszkam w Nowym Jorku, w mieście nadmorskim. Jest sporo osób niesłyszących, ale najczęściej są zamknięci w swoich gronach. Nie czuć jedności. Poza tym w Ameryce jest ogromna różnorodność społeczna, również ze względu na kolor skóry. Wszyscy mówią „hello” – „hello”, ale nie czuć więzi. Ja pochodzę z Polski, spotykamy się w grupie z polakami i rozmawiamy. Spotykają się też Chińczycy, Rosjanie itd. Na przestrzeni całych stanów ludzie są bardzo różni. W Polsce dominuje jeden kolor skóry, podobne wartości, czuć przywiązanie. Tutaj jest inaczej.

Jak wygląda kwestia zatrudnienia? Czy osoby głuche mają ciekawą pracę, czy raczej są ograniczani? Czy są zatrudniani jako wykształceni, wykwalifikowani pracownicy? Jak to wygląda?

W 50. Stanach w Ameryce istnieję odrębne przepisy dotyczące edukacji, nauki w liceach, na studiach. Nie ma jednolitego systemu. Wśród głuchych w USA 80% to osoby bezrobotne, żyjące z minimalnego zasiłku! Zarabiają też raczej mało. Jeśli firma, w której pracowała osoba niesłysząca, upadła to po 10 latach może otrzymać zasiłek dla niepełnosprawnych (rentę inwalidzką).

Młodzi głusi są bardzo ambitni, dopingowani przez rodziców, uczą się bardzo sumiennie i zdarza się, że zostają prawnikami, lekarzami, stomatologami, okulistami, biznesmenami. Zdarza się, ale rzadko. Jednostki mogą się pochwalić sukcesem, szczęściem i dawać wzór do naśladowania. W większości są to osoby słabosłyszące, implantowane, ale „czystych” głuchych jest bardzo mało. Jednak słabosłyszący trochę lepiej czytają i piszą.

Głusi mają problem z dostępem, z komunikacją, również na piśmie. Normalnym jest, że poważne firmy starają się o najlepszych. W poszukiwaniu pracy pomagają znajomi, rodzina. Ale wszędzie w USA głuchym jest ciężko pod względem zawodowym.

Wspólny cel?

Czy głusi w Stanach mają wspólny cel, coś o co walczą jako środowisko? Czy walczą o jakieś ustawy, przepisy, walczą o zmiany?

Tak, tak od 5 lat zaczęły się działania w USA. Tak naprawdę to w większości Stanów. W niektórych ta aktywność przyniosła skutki. Żeby zrobić to legalnie, trzeba rozmawiać z senatorami w poszczególnych Stanach. Teraz w maju miała się odbyć manifestacja pod Biały Dom, żeby demonstrować niezadowolenie z sytuacji wokół koronawirusa, nie wywiązanie się z kilku zobowiązań. Jest ciężko, naprawdę jest ciężko. Dlaczego? Głównie dlatego, że niepełnosprawni mają iść ze słyszącymi ramię w ramię. Ale głusi nie chcą. Chcą działać sami, mają swoje doświadczenia życiowe i najczęściej okazuje się, że wymagają wsparcia finansowego. A słyszący piszą pisma, składają do odpowiednich organów i wspólnie te pieniądze robią. Dlatego głusi byli trochę pomijani, ale jest już lepiej.

Głusi walczą głównie o pracę, ułatwienie komunikacji, edukację dzieci i używanie ASL. Nie chcą uczyć się gramatyki języka angielskiego. Co jeszcze. Chcą również zrównania wsparcia osób słyszących z niesłyszącymi. W 2009 roku uchwalono prawo, przyjęte przez prezydenta Obamę, które teraz ma być nowelizowane i dostosowane do współczesnego świata. Mamy internet, komunikatory, to trzeba zapisać w ustawie. Czas pokaże. Teraz właśnie nad tym pracują.

Właśnie Narodowy Związek Głuchych działa w tej sprawie z najważniejszymi przedstawicielami rządu. Starają się np. o zapewnienie tłumacza podczas wystąpień najważniejszych osób w Państwie, ale na razie musimy się cieszyć z napisów! Zmieniają prawo lokalnie póki co, jest ciężko. Trudna polityka.

WOLNOŚĆ”

Przykra sprawa. W Polsce podobnie, głusi działają na rzecz zmiany sytuacji. Mamy nadzieję, że przyjdzie lepszy czas dla głuchych, lepszy świat. Teraz już dziękuję za rozmowę, za bardzo ciekawy wywiad, że opowiedziała Pani o sytuacji głuchych w USA. Ciekawe, wydawało mi się że jest lepiej, ale jest podobnie jak u nas w Polsce.

W Ameryce są dobre warunki, jeśli znajdziesz dobrą pracę, pracujesz więcej godzin, masz niezłe zarobki. Jeśli się dobrze planuje ma się dobre życie. Jeśli jednak ktoś ma „pusto w głowie”, szuka nieskutecznie to niema radości. Trzeba to wyważyć. Kiedyś jak zaczynałam pracę 52 lata temu, to było super. Łatwo było znaleźć świetną pracę. Teraz jest zupełnie inaczej. Dawniej za pensję można było sobie kupić ładne ubrania, teraz widać że jest dużo różnic w społeczeństwie. Widać biednych ludzi, wszech istniejący brud. WOLNOŚĆ! Przeciwstawianie się ograniczeniom, powszechne sprawy sądowe o wszystko, zabawa. W większości młodzi. Dawniej było inaczej niż dzisiaj. Młodzi chcą wolności, buntują się. Tak samo w Polsce młodzi się buntują, są silni. Kiedyś było tak, że wszyscy mieli podobne ubrania, wszyscy mieli to samo w sklepach, to samo towarzystwo, razem uprawiali sport – a teraz wszystko się zmieniło

Dziękuję za rozmowę. Życzę zdrowia.

Dziękuję za miłą rozmowę, dziękuję wszystkim. Miłego dnia. Pa, pa, pa.