Sport

Rozmowa z greenkeeperem Łukaszem Trojnar

Kim jest greenkeeper? Jak wygląda jego praca? Zapraszamy do obejrzenia filmu, gdzie greenkeeper Łukasz Trojnar pokaże i opowie, czym na co dzień się zajmuje.

Rozmowa z Łukaszem Trojnar, niesłyszącym greenkeeperem klubu Stali Rzeszów

Maciek: Witamy! Teraz porozmawiam z… proszę, powiedz, jak się nazywasz oraz czym się zajmujesz?
Łukasz: Nazywam się Łukasz Trojnar. Mój znak migowy to (pokazuje). Jestem greenkeeperem, to znaczy pracownikiem odpowiedzialnym za opiekę nad nawierzchnią boiska piłkarskiego. Mamy tu 3 boiska: główne, treningowe oraz boisko ze sztuczną nawierzchnią. Za wszystko, co związane z boiskami odpowiadam ja.

Jak to się stało, że dostałeś pracę w klubie Stal Rzeszów?

Często wyjeżdżałem za granicę. Po latach pobytu za granicą wróciłem do Rzeszowa, bo to jest mój dom. Tu, w Rzeszowie, znalazłem moją pierwszą pracę w firmie „Fibrain”. Po 6 miesiącach pracy w tej firmie wróciłem do Szwajcarii, tam pracowałem rok. Po powrocie ze Szwajcarii chciałem wrócić do tej firmy, ale tam nie było dla mnie miejsca pracy.

Później w internecie znalazłem ogłoszenie o pracy w klubie piłkarskim Stal Rzeszów. Moją pasją jest piłka, dlatego przyjechałem do klubu na rozmowę o pracy. Rozmawiałem z panią, zapytałem, czy miałbym szansę tu pracować, odpowiedziała, że może być ciężko. W tym czasie spotkałem dyrektora firmy Fibrain, porozmawialiśmy o pracy. Wymieniliśmy swoje numery telefonów. Po dwóch tygodniach przyjęli mnie do pracy. Wtedy potrzebowali pilnie do pracy jedną osobę, no i udało mi się, że jestem tu. Pracuję już 2 lata.

Przygotowanie boiska w dniu meczu

Mówisz, że zajmujesz się wszystkimi boiskami: głównymi, treningowymi, ze sztuczną nawierzchnią. A w dniu meczowym jak wygląda przygotowanie boiska głównego?
Nie ma znaczenia. W dniu meczowym czy przed meczem robię codziennie to samo. Koszenie trawy, malowanie linii na biało itd. Na przykład podczas treningu pierwszego zespołu Stali Rzeszów piłkarze niszczą murawy, robią się dołki, to po treningu naprawiam, tzn. wyrównuję i poprawiam murawę. Ogólnie jest dużo pracy, nie tylko pielęgnowanie murawy, ale też są inne prace.
Przygotowanie murawy to odpowiedzialna praca…
Tak, bardzo.
Jak ty sobie z tym radzisz?
Na początku byłem trochę zagubiony, ale szybko nawiązałem kontakt z partnerem, nie sprawiało mi problemu. Początek pracy był trudny, dużo się nauczyłem, teraz już się przyzwyczaiłem. Tak jak mówisz, ta praca to ogromna odpowiedzialna. Gdy coś źle robimy, dyrektor dzwoni i upomina. Dlatego jest trochę stresu w pracy.
Chciałem podziękować Fundacji Świat Głuchych, bo jestem zadowolony, że Maciek przyjechał i nagrywa ten film.

Wejściówki dla głuchych kibiców

Dzisiaj jest mecz. Prawdopodobnie 40 niesłyszących kibiców z Rzeszowa przyjedzie, aby na stadionie oglądać mecz.
Czyli jesteś również koordynatorem?
Tak, jestem również koordynatorem. To jest moje dodatkowe zadanie, oprócz opieki nad boiskami. Organizuję dla głuchych kibiców bezpłatne wejście na mecz. Jak oni coś potrzebują, mają jakieś problemy, to pomagam. Za to odpowiadam. Jestem słabosłyszący, świetnie migam, dlatego zajmuję się niesłyszącymi kibicami.
Dziękuję za rozmowę.