Sport

Pomoc dla sędziów w zawodach sportowych osób niesłyszących

Rozmowa z twórcami urządzenia, które zastępuje gwizdek sędziowski z zawodach sportowych osób niesłyszących. Z Wojciechem Inglotem rozmawia Maciej Joniuk.

Maciek: Witam! Przedstawiam wam osoby, które wymyśliły projekt polegający na miganiu światła podczas meczów w koszykówce. Światło zastępuje gwizdek sędziego. Kiedy sędzia gwiżdże to koszykarze nie słyszą i grają dalej, dlatego powstał ten wynalazek. Dowiedzmy się więcej. Proszę przedstawcie się.

Wojciech Inglot: Ja jestem szefem, a to mój brat. Wczoraj graliśmy w koszykówkę. Było ciężko. Kiedy sędzia gwiżdże machając rękami, niesłyszący koszykarze nie słyszą, są skupieni na piłce i dalej grają. Ja też nie słyszę, kiedy sędzia gwiżdże. Tak dalej nie może być.

Światło zastępuje gwizdek sędziego

Wojciech: Dlatego 5 lat temu pomyśleliśmy: „Może by tak zrobić światło, żeby koszykarzom było łatwiej. Żeby słyszący i głusi byli równi w czasie meczu, żeby reakcja na gwizdanie była taka sama”. Dlatego opracowaliśmy, przygotowaliśmy ten projekt. Były różne błędy, wiele prób i błędów które cały czas poprawiliśmy. Teraz jesteśmy gotowi, nasze urządzenia sprawnie działają. Wczoraj i dzisiaj dobrze reagowały, światła migały prawidłowo.

Wytłumaczę Wam jak to działa: Białe światło – gwizdanie sędziego, a czerwone światło – czas, zmiana zawodnika, koniec meczu. Kolor czerwony jest w środku, świecą 2 światła.

Pierwsi na świecie?

Maciek: Czy to prawda, że jako pierwsi w Polsce i na świecie wymyśleliście taki wynalazek?

Wojciech: Tak. Posiadam patent. Sprawdzaliśmy czy w USA, w Europie czy w Rosji posiadają taki sprzęt. Okazuje się, że nigdy na świecie nie ma, dlatego my jako pierwsi na świecie posiadamy patent. Jesteśmy z tego bardzo zadowoleni.

Maciek: Gratuluję pomysłu tworzenia wynalazku. Dziękuję za rozmowę.

Wszyscy: Dziękujemy!