Edukacja

Pamiętnik głuchej studentki #3 Studia — inny świat

Jak wygląda początek na uczelni z perspektywy niesłyszącego studenta? Z własnego doświadczenia opowiada Joanna Huczyńska, studentka pierwszego roku.

Opowiada Joanna Huczyńska

Hej!

Zastanawiam się właśnie, jak napisać esej.

Dzisiaj będę opowiadała o kilku rzeczach — o wyrazach i terminach używanych na uniwersytecie, ale też o tym, jak wyglądają zajęcia. O! To jest zupełnie inny świat.

Od dziecka spotykałam się w szkołach z tymi samymi pojęciami. Teraz jest bardzo wiele nowości, ale też jest to zupełnie coś innego.

Wyrażenia używane na uczelni

STAROSTA

Na przykład STAROSTA. Co to oznacza?

Krótko mówiąc, jest to przewodniczący naszej grupy. Podobnie jak kiedyś przewodniczący samorządu klasowego. W samorządzie były trzy funkcje: przewodniczący, zastępca, skarbnik. Pamiętacie? Teraz mamy starostę. W naszej grupie zdecydowaliśmy się wybrać starostę, ale też zastępcę. Na wypadek nieobecności starosty, żeby zastępca mógł pełnić jego funkcję. A czym się zajmuje starosta? Na przykład, kiedy ma się nie odbyć wykład lub inne zajęcia są odwołane, starosta otrzymuje taką informację i przekazuje całej naszej grupie. Oczywiście przez internet. Tym zajmuje się starosta.

OPIEKUN ROKU

Wychowawca. Tutaj na uniwersytecie jest inaczej. Mamy OPIEKUNA ROKU.

Krótko mówiąc, również jest odpowiedzialny za wiele spraw. Widzicie, jest inaczej. Na początku byłam zdziwiona, trochę zaskoczona.

KOLOKWIUM

Przechodzimy do kolejnego pojęcia: KOLOKWIUM.

Co to takiego? Można powiedzieć, że to rodzaj klasówki. Jednak są pewne różnice. W kolokwium odpowiadamy na pytania otwarte, albo zamknięte. Za mną już pierwsze dwa kolokwia. Teraz czekam na wyniki. Odpowiadałam pisemnie na pytanie otwarte. Myślałam, że będzie ciężko… cóż, było trochę ciężko. Było to kolokwium ze sporej części materiału. Drugie kolokwium, też w formie pisemnej, ale trochę łatwiejsze. Poszło mi trochę lepiej, dziwne. Zależy tak naprawdę od przedmiotu.

SESJA

Następne słowo: SESJA.

Jest to okres, może być to przykładowo tydzień, w którym są same kolokwia i egzaminy, nie ma w tym czasie zajęć. To najgorszy czas, trzeba mocno nadrabiać naukę, żeby zdać sesję. Tak to wygląda.

ESEJ

Następne: ESEJ

Jest bardzo podobny do wypracowania. Mamy zadany temat, o którym piszemy i oddajemy do oceny. W zależności od polecenia, musimy napisać kilka stron, użyć danej ilości słów na zadany temat. Piszemy wtedy w oparciu o swoją wiedzę, albo w oparciu o literaturę. Pisząc esej, walczymy o znaczek — znaczek, który oznacza, że praca została pozytywnie oceniona.

OCENIANIE

Kolejna rzecz – ocenianie.

Jak wygląda? Tutaj mamy skalę tylko od 2 do 5, czyli: 2; 2,5; 3; 3,5; 4; 4,5; 5. Pozytywne wyniki zaczynają się od „3”. Jeśli ocena będzie „2”, albo „2,5”, trzebą ją poprawić.

Jak wyglądają zajęcia na uniwersytecie?

Są one od poniedziałku do środy – akurat ja mam taki plan. Zauważyłam w planie, że czasem będą też czwartkowe zajęcia. Jeszcze tego dnia nie mieliśmy, ale widziałam w internecie, że będą. Zatem, od poniedziałku do środy. Wstępnie myślałam, że nie będziemy mieli dużo zajęć, okazało się, że jest ich dużo. Na przykład jednego dnia zaczynamy o 8:45, a kończymy o godzinie 20:00. Bywa to męczące. A czasami mamy tylko 2, 3 zajęcia. To też zależy.

Jak długo trwają zajęcia?

Półtorej godziny, albo dwie godziny i piętnaście minut.

A jak wyglądają przerwy?

Przeważnie przerwy są piętnastominutowe, najdłuższe trwają trzydzieści minut. Jednego dnia mieliśmy dwie przerwy po trzydzieści minut. To zależy. Czasem, na przykład dzisiaj, mieliśmy zajęcia trwające 1 godzinę i piętnaście minut, przepraszam, 1 godzinę i trzydzieści minut. Profesor zarządził przerwę w środku zajęć, trwającą 10 minut. W takiej sytuacji też korzystamy z przerwy. Na przykład na matematyce, kiedy zajęcia wymagają ogromnego skupienia, korzystamy z przerwy, a później jest nam o wiele łatwiej prowadzić notatki.

Ah, kontakt ze studentami

Na początku, co oczywiste, wydaje mi się, że studenci wiedzą, że osoby głuche to inny świat. Boją się kontaktu, nie wiedzą jak rozpocząć rozmowę, więc jesteśmy na dystans. Później, kiedy był już tłumacz, mogliśmy się porozumiewać za jego pośrednictwem. Pewnego dnia, na zajęciach z WF-u, znalazłam się w sytuacji bez wyjścia. Musiałam rozpocząć rozmowę. Oczywiście w szatni nie było z nami tłumacza. W takiej sytuacji rozpoczęła się rozmowa. To było na WF-ie, ale poza tymi zajęciami, wciąż jeszcze mam pewną barierę. Szczególnie, kiedy jest więcej osób na zajęciach, wtedy ciężko mi coś powiedzieć. W takich sytuacjach wolę migać. Później kiedy nabiorę odwagi, spróbuję coś powiedzieć. To trudne, wiem. 

Jak wyglądają zaliczenia?

Może to być esej, albo kolokwium, albo inny sposób. W zależności od tego, jakie dostaniemy zadanie. Może to być jakiś projekt. Zależy od danego przedmiotu. O tym chciałam jeszcze opowiedzieć. Jeśli wykonamy powierzone zadanie, otrzymujemy zaliczenie.

Jak wyglądają zajęcia?

Są dwa rodzaje: miękkie i twarde. Co to oznacza? „Miękkie” – mogą to być: zarządzanie, psychologia, filozofia, nauki badające stan umysłu, badające człowieka – jego osobowość, odkrywanie siebie, albo jakie ma relacje międzyludzkie. To jest część zarządzania. W biznesie, czy w pracy zawodowej, rozmawiamy o mobbingu, omawiamy wiele tematów. To są umiejętności „miękkie”.

A co to są umiejętności „twarde”? Matematyka – algebra, geometria. Bardzo ciężkie zajęcia. Dodatkowo też Python, statystyka, „język R”. To są twarde umiejętności. To są podstawy, których trzeba się po prostu nauczyć i zapamiętać. W przypadku miękkich umiejętności, można więcej „dawać od siebie”.

Migowy dla słyszących

Też chcę opowiedzieć ciekawostkę, jak to było z kontaktem ze studentami. Właśnie ostatnio dowiedziałam się, że kilka osób chciałoby się nauczyć języka migowego. Oficjalnie o tym nie wiedziałam. Nie chciałam ich zmuszać, że powinni się nauczyć. Wolę, żeby była to ich decyzja. Podjęta na spokojnie. Akurat niedawno nadarzyła się okazja. Mój kolega pracuje z trzema głuchymi osobami, zauważył, że w inny sposób się komunikują. Przyznał, że chciałby z nimi porozmawiać w języku migowym. Tak się zaczęło. „Jak się miga DO WIDZENIA?” Pokazałam mu. To był pierwszy zwrot, jakiego się nauczył. Kontynuujemy i mam nadzieję, że będzie tych zwrotów więcej. Tak wyglądał początek.

To już wszystko. Pa, pa.

niesłysząca studentka opowiada o początkach na uczelni
Joanna Huczyńska