Wydarzenia

Nauka języka migowego dzieci w przedszkolu

Język migowy dla dzieci słyszących — to nie tylko nauka nowego sposobu komunikacji, ale również nauka empatii, rozwój mowy i rozwój intelektualny dziecka. Rozmowę prowadzi Karolina Kmieciak.

Język migowy w przedszkolu dla dzieci słyszących. Chłopiec Szymek opowiada, dlaczego uczy się języka migowego
Szymek

— Szymek, powiedz dlaczego uczymy się języka migowego w przedszkolu?

— Żeby porozumiewać się z dziećmi głuchymi.

Wpływ języka migowego na dzieci słyszące

— Dzień dobry. Znajdujemy się w Miejskim Przedszkolu nr 14 w Zgierzu, w którym odbywają się zajęcia języka migowego. Dzisiaj przeprowadzimy rozmowę z jedną z mam, której dzieci uczestniczą w zajęciach.

— Nazywam się Monika Kwiatkowska. Moja trójka dzieci uczęszcza tutaj do przedszkola i każde z nich bierze udziału w zajęciach.

— Z opowiadań dzieci, jakie ma Pani zdanie na temat zajęć języka migowego?

— Dzieciaczki, jak przychodzą do domu, często pokazują czego nauczyły się na zajęciach. Pytają: „Mama, wiesz jak jest po migowemu na przykład kolor pomarańczowy?”. Widzę, że bardzo lubią uczestniczyć w tych zajęciach.

— Czy oprócz nauki znaków, opowiadają coś na temat osób głuchych?

— Tak, opowiadają do czego jest potrzebny ten język – do komunikacji z osobami, które nie potrafią mówić i nie słyszą.

— Mieliście może taką sytuację, że spotkaliście gdzieś na zakupach albo na spacerze osobę głuchą?

— Nie, jeszcze nie.

— Mam takie pytanie, czy oprócz zajęć z języka migowego, dzieci w domu wykazują chęć na oglądanie bajek, które są tłumaczone na język migowy?

— W telewizji faktycznie są programy, w których jest na dole tłumacz, który tłumaczy wszystko w języku migowym i dziewczynki wyłapują poszczególne znaki. Też byłam zaskoczona ale to działa.

— Ma Pani trójkę dzieci, która uczęszcza tutaj do przedszkola. Czy dzieci, między sobą migają może w domu? Wymieniają się

— Zdarza się.

rozmowa z mamą, której dzieci uczą się języka migowego w przedszkolu
Karolina Kmieciak i Monika Kwiatkowska

Komunikacja dzieci migających

— Rozmawiamy z drugą mamą, panią Izą, która ma dwójkę dzieci w tym przedszkolu. Jakie ma pani zdanie na temat zajęć języka migowego?

— Uważam, że lekcje języka migowego są naprawdę potrzebne i są bardzo fajne. Rozwijają dzieciaki, uczą je tolerancji.

— Pani córka, Pola, tak naprawdę ze mną w grupie jest od „maluszków”.

— Tak, Pola jest od samego początku, już trzeci rok uczy się języka migowego. W drugiej grupie jest syn, Gustaw. Niecały rok się uczy. Dzieci naprawdę są zachwycona tymi lekcjami. Z resztą, Gustaw przez pół roku w zeszłym roku chodził do innego przedszkola. Bardzo cieszymy się, że od września dostał się tutaj. To był jeden z warunków wyboru tego przedszkola – to, że tu odbywają się lekcje języka migowego.

— Bardzo mi miło. Chciałam się zapytać o Pole. Pola uczestniczy w zajęciach od samego początku, czyli już uczy się 3 lata. Jakie widzi Pani zalety i plusy zajęć języka migowego w tym przedszkolu, patrząc po rozwoju Poli.

— Na pewno jest bardziej otwarta na różnego rodzaju sprawy. Generalnie łatwiej się też komunikuje. Otwartość też przejawia się tym, że od pierwszych zajęć, gdy tylko się nauczyła migać: „Dzień dobry” i „Dziękuję”, wchodziła do sklepu czy do cukierni, tutaj obok i zawsze migała: „Dzień dobry”. Pani w cukierni po jakimś czasie, po tygodniu jej zawsze odmigiwała „Dzień dobry”. Oprócz tego, w rodzinie mamy 3 osoby, które też migają. Są po takim skończonym kursie języka migowego. Taka anegdotka – jedna z osób już długo nie miała kontaktu z językiem migowym. Kiedy Pola zaczynał migać z ciocią, odświeżył się język. Ale Pola również poprawiła raz ciocię, że to nie tak.

— Że trzeba inaczej zamigać.

rozmowa z mamą, której dzieci uczą się języka migowego
Karolina Kmieciak i Izabela Piętka

Kontakt dziecka z osobą niedosłysząca lub głuchą

— Czy miałyście taką sytuację, że spotkałyście osobę niesłyszącą w sklepie, na zakupach, podczas spaceru?

— Akurat nie. Ale mamy w dalszej rodzinie – można powiedzieć, że to już jest rodzina, bo bliska nam osoba – osoba o dużym stopniu uszkodzenia słuchu. Ta osoba też miga, aczkolwiek słyszy, kiedy do niej się dużo głośniej mówi. Było bardzo miło, kiedy Pola mogła się przywitać, takie podstawowe rzeczy wymigać razem z tą osobą.

— Jakie było wrażenie tej osoby?

— Bardzo przyjemne! Bardzo się cieszyła, że taka mała osoba w tym wieku jest chętna do tego, żeby się uczyć. Inaczej patrzy, dla niej to jest takie naturalne to miganie, nie jest niczym dziwnym.

— Czyli można by powiedzieć, że uczenie dzieci od najmłodszych lat tolerancji powoduje to, że raczej nie boją się takich osób nawet w środowisku. Wiadomo, że dla każdego małego dziecka, kiedy widzi na przykład gdzieś na spacerze albo na przystanku osobę głuchą, która miga, to jest coś nowego, coś innego. Często dzieci na przykład dokuczają takim osobom albo po prostu się patrzą i są speszone. Jednak można powiedzieć, że Pola gdyby taką osobę spotkała, przywitała by się z nią.

— Na pewno nie miały żadnych problemów. Ja uważam, że dzieci same z siebie nie widzą problemu w czymś nowym. To raczej my, rodzice widzimy problemy. Ja jeszcze powiem, że mi brakowało kiedyś języka migowego, jak pracowałam i w pracy miałam kontakt z klientem głuchoniemym. Ogromny stres dla mnie dla mnie – czy uda mi się dogadać z taką osobą? Zupełnie inaczej by było, gdybym chociaż znała podstawy i chociaż bym mogła „przełamać lody” migając: „Dzień dobry”, a na koniec: „Dziękuję”.

— W jaki sposób porozumiewała się Pani z taką osobą?

— Na kartce.

— Nie było problemu z pisaniem? Wiadomo też, że osoby głuche nie używają za bardzo języka polskiego, mają swoją odrębną gramatykę Ja pani sobie poradziła?

— Tu akurat nie było problemu.

— Osoba znała język polski?

— Tak, jak najbardziej.

— To teraz może się pani uczyć od córki podstawowych zwrotów.

— Tak, już umiem. Chociaż zapominam, ale ona ma rewelacyjną pamięć, nie to co my dorośli.

— Tak, zdecydowanie. Pola bardzo zawsze się wyróżniała na tle od najmłodszych lat i bardzo się cieszę że mogę ją uczyć do tej pory. Mam nadzieję, że kiedy skończy to przedszkole, będziemy mogły dalej się uczyć. Szkoda byłoby nie rozwijać tego dalej.

— Ja mam nadzieję, że trafią państwo w końcu do szkół i innych przedszkoli, bo naprawdę warto uczyć dzieci tolerancji. To rozwija nie tylko język migowy, ale również jest ogólnorozwojowa bym powiedziała.

Pierwszy kontakt z językiem migowym

— Kiedy Pola miała pierwszy kontakt z językiem migowym?

— Pierwszy kontakt z językiem migowym tak naprawdę był tutaj. Jeszcze nie chodziła do przedszkola, to były albo dni otwarte albo akcje z okazji Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, dokładnie nie pamiętam. Były zajęcia pokazowe i my jako rodzice braliśmy wtedy udział również. Nam się tak strasznie spodobało to miganie i padł wybór właśnie na to przedszkole. Nam się tak spodobało, że cały dzień migaliśmy z Polą. Wszystko to, czego się nauczyliśmy cały dzień powtarzaliśmy. Poszliśmy do babci, do dziadka, ona też to wszystko zamigała.

— Właśnie, jeżeli były te zajęcia z Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, bo tak kojarzę, że to właśnie tutaj były te zajęcia, jaki inni rodzice reagowali na te zajęcia?

— Super. Ja nie spotkałam się akurat z żadnymi negatywnymi opiniami. Każdy wyszedł zadowolony, była super zabawa dla nas rodziców i dla dzieciaków również.

dzieci uczące się języka migowego w ramach zajęć w przedszkolu
Zajęcia z języka migowego w przedszkolu
dzieci uczące się języka migowego w ramach zajęć w przedszkolu
Kaja miga: „Lubię język migowy”.

Korzyści z nauczania dzieci języka migowego – opowiada nauczycielka Krzysztofa Kantyka

O korzyściach z nauki języka migowego przez dzieci słyszące opowiada nauczycielka z przedszkola, Krzysztofa Kantyka
Krzysztofa Kantyka

Dzień dobry. Mam na imię Krzysztofa Kantyka. Jestem nauczycielką. Pracuje w Miejskim Przedszkolu nr 14. Ukończyłam również terapię pedagogiczną. Chciałam się tutaj wypowiedzieć, jaką ogromną rolę pełnią zajęcia języka migowego prowadzone przez panią Karolinę w naszym przedszkolu. Dzieci podczas zajęć poznają podstawowe znaki, zwroty języka migowego. Dowiadują się również o tym, że wśród nas są osoby niesłyszące, osoby które porozumiewają się gestami. Dzięki temu uczą się tolerancji i uczą się integracji rozwijają kompetencje społeczne, w sposób szczególny pobudzają myślenie, pobudzają wyobraźnię. 

Podczas zajęć oprócz takich umiejętności, które widać gołym okiem, rozwijane są umiejętności, których nie widać gołym okiem, takie jak: dzieci podczas zajęć doskonalą koordynację wzrokowo-ruchową, spostrzegawczość, uwagę, pamięć, doskonalą motorykę małą rozwijając prace palców rąk. Uczą się również schematu ciała doskonalące orientację w przestrzeni – prawa strona, lewa strona. Są również takim wspaniałym wyciszaczem grupy. Są to również cenne informacje dla nas, dla nauczycieli ponieważ dzięki pani Karolinie dowiadujemy się dużo o środowisku i życiu osób niesłyszących, jak dzieci słyszące stają się łącznikiem między światem zewnętrznym a swoimi niesłyszącymi rodzicami, jak wypracowują sobie płaszczyznę komunikacji, jakie trudności napotykają na swojej drodze.

Podsumowując są to lekcje prawdziwej empatii. Tak jak w Danii, w jednym z najszczęśliwszych krajów na świecie – tam zamiast godziny wychowawczej są godziny empatii. Może i my doczekamy się takich czasów, że w naszej polskiej szkole pojawiają się godziny empatii. Nasze przedszkole na pewno w tym kierunku zrobiło już pierwszy krok organizując takie zajęcia cykliczne, regularne języka migowego ponieważ chcemy, aby nasze dzieci uczyły się w sposób ciekawy, kreatywny, niekonwencjonalny i aby były wrażliwe na potrzeby innych. Dziękuję.

dzieci uczące się języka migowego w ramach zajęć w przedszkolu
Marcelina miga: „Język migowy jest super!”.

Korzyści z nauki języka migowego — opowiada nauczyciel, logopeda, Beata Masica

Beata Masica, nauczyciel, logopeda w Miejskim Przedszkolu nr 14
Beata Masica

Beata Masica, nauczyciel, logopeda w Miejskim Przedszkolu nr 14. Nauka języka migowego jest dla dziecka nie tylko świetną zabawą, ale powoduje, że dziecko poznaje nowy, alternatywny sposób komunikowania się z ludźmi. Nauka języka migowego wpływa na rozwój dzieci, poprawia ich myślenie, koncentrację, pamięć. Wpływa na lepsze funkcjonowanie mózgu. Prowadzone liczne badania, również w Polsce, dowiodły, że uczenie jednocześnie języka fonicznego i elementów języka migowego już nawet kilkumiesięcznych dzieci, wpływa na lepszy ich rozwój, na poprawę koordynacji ruchowej, na lepszą komunikację z rodzicami.

Ruch to rozwój. Dzieci szybko uczą się własnego ciała, czucia tego ciała, koordynują swoje ruchy, doskonalą mimikę. Dwukanałowa komunikacja działa również fenomenalnie na rozwój mowy i rozwój intelektualny dziecka. Nauka języka migowego i języka fonicznego jednocześnie, synchronizuje pracę prawej i lewej półkuli mózgowej. 

dzieci uczące się języka migowego w ramach zajęć w przedszkolu
Oliwier miga: „Uwielbiam język migowy”.

Język migowy w przedszkolu  – opowiada dyrektorka przedszkola, Dorota Grodzka

Język migowy w przedszkolu – opowiada dyrektorka przedszkola, Dorota Grodzka
Dorota Grodzka

W naszym przedszkolu zajęcia języka migowego odbywają się od 3 lat. Dziecko, które uczęszczało do nas do przedszkola 3 lata temu jest dzieckiem słyszącym, które ma rodziców głuchych. Stąd też narodził się pomysł wprowadzenia tego rodzaju zajęć dla pozostałych dzieci, w celu przygotowania ich do uczestnictwa w społeczeństwie, do życia w społeczeństwie, w którym również żyją takie osoby, funkcjonują. Prowadzi zajęcia u nas pani Karolina Kmieciak, to jest siostra tej dziewczynki. Zajęcia są bardzo dobrze przygotowane. Jesteśmy z nich zadowoleni. 

Dzieci bardzo chętnie uczestniczą, rozwijają się, uczą się tolerancji przede wszystkim, wspaniałej koordynacji wzrokowo-ruchowej, bardzo dobrze wpływa to na ich ogólny rozwój. Myślę, że wszyscy są z nich zadowoleni, będziemy na pewno je kontynuować. Na pewno będziemy je prowadzić również w następnych latach. Zajęcia są cykliczne, odbywają się 2 razy w miesiącu i wydaje mi się, że jest to świetny pomysł organizowania tego typu zajęć i spotkań. Myślę, że byłoby dobrze, gdyby wiele przedszkoli zaczęło pracować w ten sposób i rozwijać takie zainteresowania. Uczenie tej tolerancji, tego przyzwyczajenia do życia w społeczeństwie z ludźmi, różnymi ludźmi, z różnymi niepełnosprawnościami.

Filip miga: „Język migowy jest fajny”.