Sport

Mistrzyni olimpijska Ilaria Galbusera. Sytuacja we Włoszech.

Wywiad z mistrzynią olimpijską, Ilarią Galusera.

[Tomasz Morawski]:
— Cześć

[Ilaria Galbusera]: 
— Cześć

— Proszę przedstaw się kim jesteś?

— Mam na imię Ilaria. Mój znak migowy to:… Mieszkam w Bergamo, niedaleko Milanu, na północy Włoch. Mam 29 lat.

— Pracujesz? Jaką dyscyplinę sportu uprawiasz?

— Pracuję, uczę się i trenuje siatkówkę.

— Tak samo kocham siatkówkę jak Ty.

Najważniejsze sukcesy w karierze

— Jakie są Twoje największe, najważniejsze sukcesy w karierze?

— Trenuję siatkówkę od 17 lat. Jestem stara. Kiedy miałam 12 lat, dołączyłam do klubu słyszących i klubu głuchych kobiet. W wieku 16 lat, zostałam pierwszy raz powołana do kadry Włoch głuchych. W 2007 roku pierwszy raz wyjechałam z drużyną na Mistrzostwa Europy w Belgii. Mam moje 3 najważniejsze sukcesy. Pierwszy – zdobyłam srebrny medal na Mistrzostwach Europy w 2011 roku. To dla mnie było wielkie szczęście. Drugi – zdobyłyśmy srebro na olimpiadzie głuchych w Turcji, w 2017. To był dla Włoch najważniejszy sukces, ponieważ wcześniej nigdy nie zdobyliśmy żadnego medalu na tym turnieju. To dla mnie było wielkie „wow”. Rok temu, w 2019 zdobyliśmy złoty medal na mistrzostwach Europy we Włoszech. To było wzruszające.

— Wow, masz wspaniałe sukcesy. Masz może jakieś zdjęcia do pokazania? Żeby wszyscy mogli naśladować Twoje sukcesy. Zdjęcia, film?

Wypowiedź po meczu z Kanadą na olimpiadzie głuchych w 2017 roku

— „Moja drużyna jest świeżą drużyną. Składa się z samych młodych zawodniczek. To dla nich duże zaskoczenie, ale będziemy pracować ciężko, aby osiągnąć cel. Myślę, że z meczu na mecz będziemy grać coraz lepiej.

Grałam wiele lat i brałam udział w olimpiadzie w 2009 w Tajpej, w 2013 w Sofii w Bułgarii i teraz w Turcji. Widzę, że poziom w każdym turnieju jest coraz wyższy. USA, Ukraina, Rosja, Polska i wiele innych drużyn jest mocnych, grają świetnie. Chciałabym, byśmy zdobyły medal, bo nigdy wcześniej nam się to nie udało. Chcemy go zdobyć i będziemy mogły z medalem wracać do domu”.

Koronawirus we Włoszech

— Chciałbym trochę porozmawiać na temat koronawirusa. W Bergamo, gdzie mieszkasz, choruje najwięcej ludzi z całych Włoch. Jak się czujesz, gdy w Twoim mieście choruje bardzo dużo ludzi. Jak sobie radzisz? Opowiedz.

— W Bergamo zdarzają się okropne sytuacje, ciężko mi o tym mówić. Już minęły 2 miesiące, a wciąż musimy siedzieć w domu. W lutym pierwszy mężczyzna zachorował na koronawirusa, później coraz szybciej się to rozprzestrzeniało po całym mieście. W tym czasie odbywał się maraton. Brało w nim udział bardzo dużo ludzi, to tylko pogorszyło sprawę. Niedaleko Bergamo znajdują się słynne góry. Bardzo dużo ludzi tam przebywało i dlatego koronawirus szybko się rozprzestrzeniał.

W Bergamo zmarło najwięcej ludzi z całych Włoch. Ponad 4000 zgonów, z czego najwięcej wśród ludzi starszych. Także znajomi rodziny. Przykro mi na to patrzeć. Wszystkie sklepy, hotele, restauracje zostały zamknięte. Szpitale, apteki normalnie są otwarte. Straszne sytuacje, mamy trudny czas. Musimy siedzieć w domu. Czuję, jakbyśmy mieszkali w Wuhan.

— Miejmy nadzieję, że sytuacja się uspokoi i wszystko wróci do normalnego życia.

Trening w czasie pandemii

Uprawiasz sport 17 lat i nagle, od dłuższego czasu nie możesz trenować. Jak się czujesz? Czy twoja drużyna się martwi, czy nie obawiacie się rozpadu? Czy wykonujesz ćwiczenia w domu na zalecenie trenerów. Można łatwo przytyć, prawda?

— We Włoszech wszystkie sporty, tj. piłka nożna, siatkówka, fitness zostały zawieszone. Sportowcy amatorscy, profesjonalni trenują bardzo ciężko. Będąc w dobrej formie, musieli nagle przestać trenować. Czujemy się dziwnie, nienormalnie. Oczywiście wykonujemy ćwiczenia w domu za pomocą gum, hantli, ale wolałabym trenować z piłką. Sam dobrze wiesz. Kluby sportowe głuchych i słyszących zostały zamknięte. Trenerzy wysyłają listę ćwiczeń do wykonania, żeby nie przytyć i być w dobrej kondycji.

W tym roku miały się odbyć Mistrzostwa Świata we Włoszech. Planowano zorganizować 5 zgrupowań, ale nie wyszło. Jesteśmy rozczarowani, ale najważniejsze jest zdrowie ludzi. Trzymajmy kciuki i miejmy nadzieję, że niedługo będziemy mogły rywalizować, zagrać mecze, spotykać się z ludźmi. Co piątek robimy wspólną wideo-rozmowę z 17-stoma siatkarkami, rozmawiamy i pytamy się nawzajem, jak się czujemy. Wszyscy się o mnie martwią i pytają jak się czuję, dlatego że mieszkam w najbardziej zakażonym mieście – Bergamo.

— To pięknie, że Twoja drużyna jest jak rodzina, organizujecie wideo-rozmowy, wszyscy się o siebie troszczą. Bardzo dziękuję za wywiad!

— Tez bardzo dziękuję za rozmowę. Kocham!