Sport

Mistrzostwa Świata Głuchych w Futsalu w szwajcarskim Winterthur

Wywiad z wicemistrzyniami, Mistrzostwa Świata Głuchych w Futsalu w szwajcarskim Winterthur.

Rozmowy prowadzi Maciej Joniuk

— Witajcie. Znajdujemy się w hali z reprezentantkami Polski, które zostały wicemistrzyniami świata w Futsalu.

Chciałbym w imieniu zespołu Świata Głuchych pogratulować dziewczynom. Mam też niespodziankę – kwiaty, które chcę złożyć na ręce Pani kapitan. Zapraszam Panią Kapitan, Joannę Kaczmarczyk.

Gratuluję, życzę powodzenia w dalszych sukcesach.

— Bardzo dziękujemy.

— Brawo.

Mistrzostwa Świata Głuchych w Futsalu w szwajcarskim Winterthur
Kadra Polski w Futsalu Niesłyszących

Joanna Kaczmarczyk — kapitan reprezentacji Polski

— Witajcie. Cieszę się, że mogę przeprowadzić wywiad z Panią Kapitan, Joanną Kaczmarczyk. Znak migowy…

Kapitan kadry narodowej w piłce nożnej kobiet w Futsalu. Cała Polska jest dumna z waszego sukcesu. Zdobyłyście srebro na Mistrzostwach Świata. Czy to jest największe osiągnięcie w historii piłki nożnej kobiet?

— Nie, w 2015 r. na Mistrzostwach Europy zdobyłyśmy III miejsce. Cieszyłyśmy się z sukcesu.

Na olimpiadzie w 2017 r. zdobyłyśmy II miejsce, więc nie było tak źle.

W zeszłym roku na Mistrzostwach Europy w futsalu zdobyłyśmy I miejsce.

Marzyłyśmy o tym, aby zdobyć złoto na Mistrzostwach Świata. Zajęłyśmy II miejsce, wyszło nieźle.

— Jesteś Kapitanem drużyny, poprowadziłaś ją do finału z pięknym wynikiem. Mierzyłyście się z Brazylią, walka była piękna i wyrównana, ale przegrałyście.

Co jest powodem przegranej? Czy czegoś zabrakło?

— W fazie grupowej gra była w porządku. Osiągałyśmy sukcesy mierząc się z innymi drużynami. Ćwierćfinały, półfinały i okazało się, że w finale zagramy mecz z Brazylią. One bardzo dobrze grają. Brazylijki 4 lata temu na Mistrzostwach Świata w Tajlandii zdobyły II miejsce. Polska drużyna nie odniosła sukcesu na tym w turnieju. Były to nasze pierwsze Mistrzostwa Świata.

Byłyśmy przygotowane do gry w finale. Może trochę się stresowałyśmy. Zdobyłyśmy II miejsce, więc nie jest tak źle.

To jest piękny wynik, wspaniały sukces.

— Mistrzostw Świata odbyły się w szwajcarskim Winterthur. Jak wyglądały Wasze przygotowania? Jak często ćwiczyłyście? Cała drużyna pojawiła się na zgrupowaniach miesiąc wcześniej? Jak to wyglądało?

— Na co dzień dziewczyny trenują w klubach ze słyszącymi.

Trzy razy odbyły się zgrupowania kadry. Dzięki nim byłyśmy przygotowane, aby wyjechać na Mistrzostwa Świata.

— Kiedy odbędą się następne mistrzostwa lub olimpiady, w których będziecie brać udział?

— W przyszłym roku we wrześniu odbędą się Mistrzostwa Świata w Korei na murawie. Musimy dołożyć starań i trenować.

— Mam nadzieję, że wygracie i zdobędziecie pierwsze miejsce na Mistrzostwach Świata.

— O tym marzymy!

— Gratuluje. Ja i cała Polska trzymamy za Was kciuki.

Dziękuję.

— Dziękuję.

Agnieszka Boćkowska — najlepsza piłkarka

— Witajcie. Przedstawiam wam Agnieszkę Boćkowską. Znak migowy…

Jest najlepszą piłkarką w całej Polsce. Jesteś wicemistrzynią świata, królową strzelców, najlepszą zawodniczką w „piątce”. Czy czujesz się szczęśliwa mając takie osiągnięcia?

—  Jestem bardzo szczęśliwa. W tamtym roku na Mistrzostwach Europy w Finlandii również zdobyłam tytuł najlepszej zawodniczki w „piątce”, a teraz na Mistrzostwach Świata.

Czuję się bardzo szczęśliwa, ponieważ tytuły udało mi się zdobyć na Mistrzostwach Europy oraz na Mistrzostwach Świata.

—  Wow, super. Mogłabyś pokazać nam medal? Wygląda pięknie. Srebrny medal. Czy to jest Twój największy sukces w dotychczasowej karierze sportowej?

—  Jest ważnym sukcesem, podobnie jak II miejsce na olimpiadzie w Turcji w 2017 roku oraz złoty medal na Mistrzostwach Europy w 2018 r. Oczywiście ten z Mistrzostw Świata również jest ważny.

— Oglądając mecze na Mistrzostwach Świata, które odbywały się w Szwajcarii, stwierdzam, że to nie były łatwe mecze. Każdy mecz był trudny, w pierwszym było ciężko, ale wygrałyście. W drugim straciłyście dużo bramek, jednak Wy strzeliłyście więcej i znów wygrałyście. Kolejne mecze również były zacięte. Jak sądzisz, który mecz był najtrudniejszy z całego turnieju?

—  Mecz z Japonią był trudny, ale dałyśmy radę. Japonia bardzo dobrze gra, szybko biegają, mają bardzo dokładne podania.

Najtrudniejszym był mecz z Rosją, który zakończył się wynikiem 3:2. Ciężko walczyłyśmy. W ostatnich 9 sekundach meczu udało się strzelić bramkę. Dzięki temu weszłyśmy do półfinału. Cieszyłyśmy się, ale było ciężko.

— Dziękuję Tobie za wywiad. Życzę Ci powodzenia w dalszych sukcesach sportowych oraz życiu osobistym.

— Dziękuję.

— Dziękuję.

Aleksander Opaczewski — trener Kadry Polskiej w piłce nożnej kobiet

—  Witajcie. Przedstawiam Wam trenera Kadry Polskiej w piłce nożnej kobiet. Pan Aleksander Opaczewski. Znak migowy….

Gratuluję sukcesu. Trener wicemistrzyń — brzmi dumnie. Jaki był cel i założenie drużyny przed Mistrzostwami Świata?

— Przed Mistrzostwami moim celem było zdobyć złoty medal. Drużyna zagrała dużo meczów. Wygrywaliśmy, wygrywaliśmy. W tamtym roku zdobyliśmy I miejsce na Mistrzostwach Europy w Finlandii. Dlatego bardzo wierzyliśmy, że uda nam się zdobyć złoty medal.

Jak widać, nasza wiara była bardzo ważna i mamy medal – II miejsce. Bardzo, bardzo jesteśmy zadowoleni. Smutni, że to nie był złoty medal.

— Pierwszy srebrny medal w historii sportu kobiet na Mistrzostwach Świata w Futsalu. W finale walczyliście jak mogliście. Brazylia była lepsza. Czego wam zabrakło?

— Naszym przeciwnikiem była Brazylia, która jest bardzo dobrą drużyną. Nasz zespół był zmęczony oraz brakowało siły, dlatego okazał się słabszym zespołem.

Brazylia skupiła się na Futsalu. Futsal odbywa się na hali. Dziewczyny grają turnieje na murawie i na hali, dlatego staramy się dobrze je przygotować na takie zawody. Brazylia ma jeden cel, trenują tylko na hali. Dlatego jest trochę lepszą drużyną od naszej. Trudno.

— Dawniej trenował Pan drużynę mężczyzn, obecnie od kilku lat trenuje z kobietami. Jak się Panu współpracuje z kobietami? Jaka jest różnica?

— Trenowałem chłopców do lat 21 we Wrocławiu. Od 7-8 lat pracuję z dziewczynami. Teraz myślę, że lepiej pracuje się z dziewczynami. Przykładają się do treningów, szybciej się uczą. Nowe techniki gry, podania, gra skrzydłami. Wszystkiego uczą się bardzo szybko. Jestem dumny ze współpracy z drużyną kobiet. Myślę, że nie chciałbym się zamienić na drużynę męską.

— Życzę, aby dalsza praca zaowocowała kolejnymi sukcesami. Dziękuję za wywiad.

— Dziękuję.