Sport

Mistrzostwa Polski Niesłyszących w Piłce Nożnej 7-osobowej Kobiet w Warszawie

Relacja z Mistrzostw Polski Niesłyszących w Piłce Nożnej 7-osobowej Kobiet w Warszawie. Rozmowy prowadzi Maciej Joniuk.

Witajcie! Dawno mnie tu nie było. Nareszcie wróciłem do nagrywania sportu. Pogoda jest deszczowa. Co mamy? Mistrzostwa Polski Niesłyszących w Piłce Nożnej 7-osobowej Kobiet w Warszawie. Będę nagrywał. Zapraszam do oglądania.

Rozmowa z Karoliną Dampc z Mazowsze Warszawa

Maciek:
— Witamy! Oto zawodniczka Mazowsza. Proszę się przedstawić.

Karolina:
— Nazywam się Karolina Dampc. Mój znak migowy to …. Należę do klubu Mazowsze Warszawa.

— Należysz do Mazowsza. Przed chwilą zakończył się mecz Mazowsze Warszawa. Wygrałyście, ile?

— Wygrałyśmy ze Świtem Wrocław 6:0.

— Strzeliłaś gola?

— Tak, jedną bramkę.

— O! Gratuluję!

— Dzięki!

— Jak wrażenie po meczu? Jesteście zadowolone?

— Tak, jesteśmy bardzo zadowolone. Myśleliśmy pozytywnie o meczu, w meczu miałyśmy dużo dobrych podań, mamy dobrą atmosferę w drużynie. To dla nas ważne. Rozwijamy się cały czas. Jutro gramy z Koroną Szczecin. Trzymamy kciuki za nas.

— Życzę Wam powodzenia! Dziękuję za wywiad!

— Też dziękuję za wywiad!

Rozmowa z Tomaszem Wesołym, trenerem Świt Wrocław

Maciek:
— Przedstaw się proszę.

Tomasz:
— Nazywam się Tomasz Wesoły, jestem trenerem Świt Wrocław. Już dwa lata należę do klubu. Wiem, że Mazowsze jest bardzo dobrą drużyną, która regularnie gra w Lidze Mistrzyń. Przegraliśmy z powodu braku treningów, ponieważ dużo moich zawodniczek mieszka w różnych miastach i nie było możliwości wspólnych treningów. Jestem zadowolony, ale zrobimy wszystko, żeby w przyszłości zawodniczek było jak najwięcej na treningach. Kiedyś grałem 5 lat w Mazowsze Warszawa, ale z powodów zawodowych przeprowadziłem się do Wrocławia.

— Przegraliście dziś z Mazowsze 0:6. Jak myślisz, czy kiedyś może dorównacie do poziomu Mazowsze? Co trzeba zrobić, żeby tak się stało?

— Potrzebna jest jedna dobra rozgrywająca pomocniczka. Akurat nasza piłkarka gra w ekstraklasie. Niestety jej trener nie wpuścił jej do naszego klubu. Trudno. Potrzebna jest dobra kondycja naszych zawodniczek, których niestety brakuje. Nie mamy atmosfery w drużynie, ponieważ dużo zawodniczek mieszka w różnych miastach i nie ma możliwości przychodzić razem na treningi.

— Ile meczów Wam zostało?

— Jutro mecz z ŁKSG Łódź o brązowy medal.

— Mam nadzieję, że jutro zagracie jak najlepiej i zrobicie wszystko, aby zdobyć medal i będziecie zadowoleni.

— Dziękuję.

— Życzę powodzenia! Dziękuję za wywiad.

— Też dziękuję.

Rozmowa z organizatorem turnieju, Eugeniuszem Morawskim

Maciek:
— Mamy Mistrzostwa Polski w piłce nożnej 7 osobowej Kobiet. Pan jest organizatorem turnieju. Proszę się przedstawić.

Eugeniusz:
— Nazywam się Eugeniusz Morawski. Mój znak migowy… Jestem koordynatorem organizacji imprezy. Od stycznia aż do sierpnia nie rozgrywano żadnego turnieju z powodu pandemii koronawirusa. Była przerwa, nie było treningu, nie było żadnego meczu. Teraz jako pierwsi po długiej przerwie organizujemy pierwszy turniej, czyli Mistrzostwa Polski Kobiet w piłce nożnej.

Pogoda na początku turnieju była deszczowa, a teraz świeci słońce. Widać, że kobiety grają na coraz wyższym poziomie. Mam nadzieję, że dziewczyny na olimpiadzie za rok będą spisywać się lepiej i zdobędą jakiś medal olimpijski. Może być złoty, srebrny lub brązowy.

— Mam też nadzieję, że jutrzejsze warunki pogodowe będą dobre dla piłkarek.

— Właśnie teraz rozgrywa się mecz Korona Szczecin z drużyną z Łodzi. Myślę, że drużyna ze Szczecina wygra ten mecz. Gdyby drużyna ze Szczecina wygrała, to jutro będzie ciekawy, arcyważny mecz Korona Szczecin z Mazowsze o Mistrzostwo Polski. W obu drużynach gra wiele członkiń reprezentacji Polski, dlatego bardzo trudno powiedzieć, kto zdobędzie złoty medal. Albo drużyna ze Szczecina albo z Warszawy. Piłka jest jedna i wszystko jest możliwe.

— Dziękuję za wywiad.

— Też dziękuję.

Rozmowa z Agnieszką Boćkowską, kapitan Mazowsze

Maciek:
— Witajcie! Oto kapitan Mazowsze Agnieszka Boćkowska. Znak migowy to bocian. Wygrałyście Mistrzostwo Polski. Gratulujemy! Opowiedz jaki był mecz z Koroną Szczecin.

Agnieszka:
— Było bardzo ciężko. Najpierw drużyna ze Szczecina prowadziła 1:0 z nami, ale walczyłyśmy, nie poddałyśmy się i wyrównaliśmy 1-1. Później znowu 1:2 dla nich. A my dalej walczyłyśmy i było 2-2. A przepraszam, prowadziłyśmy 2-1 ale później znowu 2-2 z powodu naszych błędów. Dużo piłki utrzymałyśmy, dużo atakowałyśmy, ale Korona z wieloma reprezentantkami Polski w składzie, bardzo dobrze się spisywały w obronie. Ciężko było z nimi wygrać. Dlatego po gwizdku był konkurs rzutów karnych. Zdobyłyśmy 3-2. Miałyśmy szczęście, ponieważ to była loteria.

— Był stres, emocje. A rzuty karne to loteria, to prawda ale udało się wam pokonać ich. Było dużo deszczu, na boisku ślisko, mokro. Ciężko było grać na deszczu?

— Tak, ciężko było. Gdy podałam komuś piłkę, piłka uciekła, tak samo gdy podałam z lobu to też piłka bardziej uciekła. Podczas deszczowej pogody gra się trudniej. Mimo to udało się wygrać i mamy spokój.

— Jeszcze raz gratulujemy. Dziękujemy za wywiad i życzymy powodzenia w dalszych sukcesach.

— Dziękuję.

zdjcie trzech kobiet, kapitanów drużyn, tyrzymających w rękach puchary i dyplomy z Mistrzostw Polski Niesłyszących w Piłce Nożnej 7-osobowej Kobiet w Warszawie
Zdjecie 4 piłkarek z dyplomami i pucharami w rękach. Mistrzostwa Polski Niesłyszących w Piłce Nożnej 7-osobowej Kobiet w Warszawie
zdjęcie drużyny mistrzowskiej — piłakrze, trenerzy i inen osoby na grupowym zdjęciu. W sumie 17 osób.
Zdjęcie siedmiu piłkarek z medalami i pucharami w ręku.