Praca

Głusi z pasją #3 — Damian Brzeszcz

Kolejny film z serii „Głusi z pasją” — Damian opowie nam jak zaczął swoją pracę z fotografią, jak kontaktuje się ze słyszącymi klientami oraz pokaże nam swoje zdjęcia. Zapraszamy.

Cześć wszystkim.

Nazywam się Damian Brzeszcz. Pochodzę z Suwałki w województwie podlaskim, niedaleko granicy z Litwą. Chcę podziękować Panu Maciejowi Joniukowi, który szukał osób z pasją. Moją pasją jest fotografia. Także chcę podziękować Światu Głuchych za to, że udostępnił mój film na portalu Świat Głuchych. Chciałbym opowiedzieć o mojej pracy, o marzeniach związanych z fotografią.

Początki z fotografią

Kiedy miałem 13 czy 14 lat zacząłem robić zdjęcia. W 2016 planowałem kupić aparat amatorski dla początkujących. To nie był aparat do pracy. Po prostu robiłem zdjęcia dla siebie – krajobrazy, miasto, różne zdjęcia. Jak ustawić odpowiednie kolory, cienie w aparacie – uczyłem się korzystając z YouTube, Google czy Pinterest. Dzięki temu doskonaliłem swoje umiejętności fotograficzne.

W roku 2016, przepraszam w 2018, po 2 letniej nauce nabrałem coraz większego doświadczenia w robieniu zdjęć. Po 2018 roku, żeby zarobić na życie, coraz poważniej myślałem o pracy dodatkowej. Kiedy pojechałem do siostry, żeby o tym porozmawiać, siostra poradziła żebym pracował jako fotograf. Powiedziałem jej, że nie jest to dobry pomysł. Mogę robić zdjęcia dla siebie, ale nie dla ludzi, bo ja jestem głuchy i nie potrafię nawiązać kontaktu ze słyszącymi. Nie byłem przekonany, ale siostra nalegała, żebym spróbował. Kiedy wróciłem do domu, długo o tym myślałem, o pracy fotografa.

Niesłyszący fotograf – słyszący klienci

Po długim namyśle podjąłem decyzję, że zostanę fotografem. Dałem sobie rok próbny. Dodałem ogłoszenie na Facebook, że wykonuję sesje fotograficzne, takie jak sesja ciążowa, indywidualna czy narzeczeńska. Odezwała się jedna klientka słysząca i chciała żebym zrobił sesję ciążową. Przyjąłem zlecenie. Jak mi się udało? Najpierw wcześniej zapisałem z internetu na telefonie różne sesje ciążowe, potem przyjechałem na miejsce i pokazałem jej na telefonie przykładowe zdjęcia ciążowe. Wszystko odbyło się bez problemu. Wszystko stało się jasne, jakie zdjęcia chciała mieć. Jak się porozumiewałem z klientką? Pisaliśmy ze sobą na telefonie. Poszło sprawnie. Współpracowało się bardzo dobrze, nie było widać na twarzy klientki niezadowolenia.

Następnie postanowiłem zrobić sesję indywidualną z modelką. Kiedy zapytałem modelkę, czy jest zainteresowana taką sesją – zgodziła się i pojechaliśmy zrobić kilka zdjęć. Oczywiście przygotowałem się wcześniej zapisując na telefonie różne przykładowe zdjęcie z modelkami. Także rozmawiałem z nią pisząc na telefonie. Słyszącej modelce spodobała się moja praca, pochwaliła mnie, że robię ładne zdjęcia. Czułem się dobrze. Potem następna klientka. Zrobiłem tak samo przygotowując zdjęcia na telefonie przed sesją. Minęło trochę czasu. Pomyślałem, żeby robić zdjęcia weselne, na urodzinach czy na chrzcinach. Pomyślałem o zakupie lustrzanki wyższej klasy.

Otrzymałem zlecenie od klienta, żeby zrobić sesję urodzinową. Na imprezie było dużo ludzi. Mój klient był przy mnie obecny, pomagał tłumaczyć, kiedy osoba coś do mnie mówiła. Czułem się dobrze. Gdyby klient był niemiły to czułbym się źle, nie mógłbym wykonywać swobodnie swojej pracy. Na szczęście był miły, serdeczny. Kiedy o coś prosiłem gości, to zawsze mi pomagał. Czułem się dobrze, byłem wesoły. Zrobiłem zdjęcia i wróciłem do domu. Za chwilę pokażę Wam swoje zdjęcia. Kiedy wysłałem zdjęcia do klienta, był zachwycony. Chwalił mnie, że zrobiłem piękne zdjęcia. Czułem się dobrze.

Potem niesłyszący poprosił mnie o zdjęcia. Pojechałem do Warszawy i zrobiłem zdjęcia, które też ładnie wyszły. Myślałem, że warto zrobić vlog żeby pokazać ludziom, że jestem fotografem, o czym marzyłem i pokazać Wam swoje zdjęcie (zdjęcia do obejrzenia w filmie).

Plany zawodowe

Widzicie, chciałbym robić zdjęcia niesłyszącym i słyszącym, obojętnie. Ale w pierwszej kolejności niesłyszącym. Dlaczego? Łatwiej jest wtedy rozmawiać, wyjaśnić komuś, jak ma pozować.

Chciałbym, aby głusi byli odważni, nie wstydzili się przed aparatem, czuli się normalnie. Jeżeli ktoś się wstydzi przed aparatem, to to utrudnia mi pracę. Miejcie więcej odwagi, czujcie się normalnie przed aparatem!

Robię różne zdjęcia: na weselach, na urodzinach, sesje indywidualne, narzeczeńskie, przyjacielskie i inne. Jeżeli ktoś z Was jest zainteresowany, proszę o kontakt do mnie na priv. Mój nick na Instagramie i na Facebooku (kliknij).

Chcę pokazać jeszcze więcej zdjęć (zdjęcia do obejrzenia w filmie). To wszystko są zdjęcia zrobione przeze mnie. Jeżeli komuś z Was podobają się moje zdjęcia, to zapraszam do kontaktu.

Cieszę się, że opowiedziałem o swojej pracy. Chcę żeby głusi wiedzieli, że głuchy też może się przebić jako fotograf. Pozdrawiam Was i miłego dnia! Pa!