Wydarzenia

Dodge Challenger Hellcat SRT — Świat Głuchych Moto #1

Z olbrzymia przyjemnością rozpoczynamy nowa serię filmów — Świat Głuchych Moto.

Cześć, zapraszamy na nową serię – Świat Głuchych MOTO, w której będzie wiele ciekawych rzeczy, a konkretniej opowie Wam o tym Kuba.

Świat Głuchych MOTO

Cześć, pewnie kojarzycie mnie już z kilku filmików… Teraz poprowadzę nową serię o samochodach – ŚG Moto – a w niej: samochody elektryczne, samochody z silnikiem diesla oraz z silnikiem benzynowym, ich zalety i wady; samochody nowe, oraz te używane; podstawowe czynności przy samochodzie. Wszystko będzie wyjaśnione.

Dodge Challenger Hellcat — o samochodzie

2 tony ciężkiej amerykańskiej stali, 700 koni, tylko na tylną oś. Oto dodge chellenger hellcat! Ma ponad 5 metrów długości i blisko 2 metry szerokości – jest ogromny! Jeśli chodzi o opony – 20. calowe felgi, osadzone w oponach o szerokości 275 mm, co jest ogromną liczbą! Silnik — to, co najważniejsze! Silnik to 6,2L V8 z kompresorem. Generujący 707 koni oraz 889 nm. Ciekawostka — kompresor ma pojemność 2,4l, najprawdopodobniej sam kompresor ma większą pojemność niż przeciętny silnik europejskiego samochodu. Jeśli chodzi o skrzynię biegów to jest to 8. biegowy automat, która jest bardzo szybka.

Prędkość i spalanie

Fabrycznie ten samochód rozpędza się 0-100 w czasie 3,2 sec., oraz pojedzie 320km/h… To sa dane producenta, w praktyce wygląda to troszkę gorzej… Jeśli chodzi o spalanie – spalanie wynosi w trasie około 11 litrów, chociaż mi, przy oszczędnej jeździe, udało się zejść jedynie do 19l. Emocje z jazdy – radość oraz jednocześnie przerażenie. W tym samochodzie łagodniej używamy pedału gazu jak pedału hamulca. Trochę za dużo i mamy wrażenie, ze samochód chce nas zabić. Ale spokojnie, nie ma aż tak wielkiej masakry! Dzięki bardzo dokładnemu układ kierowniczy, ten samochód da się opanować — chociaż potrzeba czasu, żeby nauczyć się pewnych odruchów — jak kontrowanie kierownicy.

Wnętrze samochodu

Środek. Twardy, ciężki — takie odczucie jest w środku. Nie ma za dużo nowoczesnych ekranów – prawdę mówiąc, to bardzo dobrze. Fotele są świetne – kiedy 700 koni wgniata nas w fotel – mamy wrażenie, jakby nas otulał, przez co czujemy się bezpiecznie. Komputery na pokładzie działają przyjemnie, nie zacinają się, podobają mi się, bo są proste i intuicyjne. Pokażę Wam ciekawostkę – w komputerze można ustawić takie parametry jak: moc, twardość zawieszenia, poziom kontroli trakcji oraz kilka innych rzeczy – zobaczcie sami.

700 KM!

Możecie pomyśleć — po co aż 700 koni? Przecież nie można wykorzystać tej mocy, ze względu na uślizg tylnych kół oraz pojawiające się przy nim ryzyko wypadku… Swoją drogą – budzi to respekt. Wracając – głównym powodem jest pochodzenie tego auta – auto jest amerykańskie. Amerykanie zawsze lubią największy samochód, największą moc. Amerykanie zawsze lubią naj… To auto jest bardzo sportowe, to już wiemy, ale czy nadaje się do jazdy na co dzień, do spokojnej jazdy? Oczywiście, Dodge Hellcat ma tryb eco, w którym moc samochodu zmniejsza się do „tylko” 500 koni. Do tego auto w trybie eco startuje na drugim biegu, dzięki temu nie musimy się pocić, kontrolując, czy auto nie ucieka którymś z boków.

Koszt

Auto samo w sobie jest praktyczne – ma wielki bagażnik, bardzo dużo miejsca w środku, ale co to was interesuje!? Ciekawostka – lampy służą zazwyczaj do oświetlania… A tutaj – dziura w lampie. Dzięki dziurze do silnika dostaje się więcej powietrza. No i teraz to, co wszystkich ciekawi najbardziej – kasa. Jeśli chodzi o ten model, w Ameryce kosztuje on około 60 000 $, w Polsce możemy kupić taki egzemplarz za około 400 do 500 tyś. złotych. Nie jest to bardzo dużo, porównując cenę do konkurencji… W zasadzie kto jest konkurencją dla tego auta? Ford Mustang? Nieee, ten samochód ma ponad 700 koni – jeśli chodzi o moc, konkurencją jest taki samochód jak na przykład Lamborghini Aventador, który kosztuje ponad 2 000 000 zł – nieźle… Jeśli chodzi o konkurencję cenową, to w kwocie około 450 tys zł, są takie samochody jak Mercedes C63s, który generuje jedynie 510 koni – to tyle, co ten w trybie ECO! Śmiesznie!

Czy auto ma jakieś wady?

Ogólnie mając 700 koni – nie ma wady, a jeśli jakieś są, to po wciśnięciu gazu, zapominasz o nich… A tak na poważnie to ma jedną – ogromną wadę – nie można mu zaufać, w tym aucie ciężko czuć bezpiecznym, cały czas jadąc, skupiasz się bardzo na prowadzeniu, ręce się robią mokre, a kiedy pojawia się zakręt, to zaczynasz myśleć, czy może nie lepiej od razu hamować. Przechodząc do kolejnej wady, to waga samochodu – auto wazy około 2 tony – nie skręca za dobrze. Auto woli jechać tylko prosto… Wygląd każdy widzi, ja nie będę mówić, czy mi się podoba, czy nie, bo każdy może patrzeć inaczej – jednemu się podoba, innemu nie. Tylko powiem ciekawostkę – od ponad 50 lat auto wygląda bardzo podobnie, nie ma w nim za dużo zmian. To jest nowe, a to jest stare – w zasadzie założone są inne lampy, no i do tego nowoczesna technologia.

Po co ten samochód?

Auto jest „niebezpieczne”, ma 700 koni, trudno jeździ, słabo skręca, dużo pali – to po co ten samochód? Tak naprawdę, jeśli pomyśleć mądrze i rozsądnie to tego samochodu nie opłaca się kupować… Ale powiedz szczerze, czasami, jeśli twoją pasją są samochody i daje ci to ogromną radość, to nawet jeśli nie opłaca, to i tak kupisz ten samochód. Tak samo jest z tym samochodem – daje on wiele radości i emocji podczas jazdy. W zasadzie to jedyny powód, żeby kupić ten samochód.

Sfinansowano przez Narodowy Instytut Wolności ze środków Programu Fundusz Inicjatyw Obywatelskich NOWEFIO na lata 2021-2030

Zobacz też: Coś dla fanów Apple