Sport

Deaf Volleyball Champions League Warsaw 2019

6th Deaf Volleyball Champions League Warsaw 2019 — Liga Mistrzów Siatkówki Gluchych, Warszawa 2019. Wywiad z Tomaszem Morawskim, współorganizatorem DVCL.

Rozmowa z Tomaszem Morawskim – Prezesem MKSN Mazowsze Warszawa, współorganizatorem Deaf Volleyball Champions League. 

Rozmowę przeprowadził Maciej Joniuk – Dyrektor ds. sportu, Świat Głuchych.

Liga Mistrzów Siatkówki Głuchych, Warszawa 2019 — Deaf Volleyball Champions League Warsaw 2019

Maciej Joniuk: — Witajcie, jesteśmy na mistrzostwach DVCL (Deaf Volleyball Champions League – Liga Mistrzów w Siatkówce Głuchych). Jesteśmy po meczu o brązowy medal, który zdobyła  drużyna MKSN Mazowsze Warszawa. Gratuluję!

Tomasz Morawski:  — Dziękuję bardzo.

— Wygraliście dzisiaj z ŁKS Łódź 3:0 bez żadnego problemu. Czy czujesz, że można było więcej osiągnąć? Dzisiaj w półfinale walczyliście z Rosją, ale ostatecznie przegraliście 3:2. Czy czujesz, że czegoś brakowało? Czy jesteś zadowolony z wyników, z trzeciego miejsca?

— Mam dwa uczucia. Z jednej strony czuję, że dla mnie to trochę za mało. Czuję, że nasza drużyna jest bardzo mocna. Powinniśmy celować nawet o walkę w finale. Nie udało się. Jednak to drugie uczucie – jesteśmy bardzo zadowoleni ze zdobycia trzeciego miejsca – brązowego medalu, podczas Ligi Mistrzów Głuchych. Pierwszy raz w historii. Od zarania turnieju nam się to nie udawało. Dotychczas sławne już drużyny Rosji i Ukrainy wymieniały się tytułem Mistrza. Mam też nadzieję, że w przyszłości poziom gry polskiej drużyny będzie coraz wyższy i na następnych mistrzostwach świata będzie to lepszy wynik.

Rosja w walce półfinałowej była do pokonania, brakowało nam trochę umiejętności. W naszym klubie Mazowsze Warszawa jest bardzo dużo zawodników młodych. W sekcji koszykówki zawodnicy są bardziej doświadczeni. A w klubie KHMAO – Ugra z Rosji są to osoby z większym doświadczeniem – olimpijczycy, mistrzowie świata, mają ogromne doświadczenie. My mamy mniejsze. Jednak to, że nas pokonali 3:2 – to nie jest zły wynik. Jesteśmy bardzo dumni z naszego występu.

— Jesteś prezesem klubu Mazowsze, współorganizatorem DVCL i jesteś zawodnikiem. Jak łączysz to wszystko? Czy czujesz, że to ponad siły? Jak sobie radzisz z tyloma obowiązkami? 

— Tak, czuje się wyczerpany. Jakiś czas temu marzyłem o tym, żeby LM odbyła się  w Warszawie. To się nie udawało. W końcu zgłosiłem naszą kandydaturę i została zaakceptowana. Wtedy musieliśmy zadbać o całe zaplecze, hotele itp. Członek DVCL kontrolował postęp przygotowań. Skoro zgłosiłem naszą kandydaturę, trzeba było to przygotować jak najlepiej. Gdy nadszedł czas, do Warszawy zjechali zawodnicy z całej Europy. Pojawiły się dodatkowe obowiązki, wiele pytań. Na szczęście kilka osób mi pomogło. Bycie zawodnikiem, prezesem, organizatorem turnieju – to za dużo. Najlepiej skupić się na jednej funkcji. Skoro zgłosiłem kandydaturę, musiałem się z tego wywiązać. Teraz szczęście jest podwójne, dobrze zorganizowany turniej i jako zawodnik – zdobycie 3 miejsca! To jest najważniejsze.

— Dzisiaj o 19:00 jest finał Ligi Mistrzów Siatkówki Głuchych. Zmierzą się kluby z Rosji i z Ukrainy. Jak myślisz kto zdobędzie pierwsze miejsce? 

— Trudno powiedzieć. Graliśmy mecz z Ukrainą przeciwko klubowi z Kijowa. Wynik 3:2 dla Ukrainy, walka była bardzo wyrównana, chociaż poziom nie był bardzo wysoki. Później graliśmy mecz z Rosją – KHMAO – Ugra, walka była bardzo zacięta. Czuję, że Rosja zdobędzie tytuł. Mają bardzo wysoki poziom, mają ogromne doświadczenie, są to rośli zawodnicy, często mają powyżej 2 m wzrostu. Zespół z Kijowa to dobrzy zawodnicy. W większości młodzi ludzie. W przyszłości mam nadzieję, że wiele osiągnął, ale w tym roku na tych mistrzostwach Ligi Mistrzów myślę, że jednak Rosja. Zobaczymy jaki będzie wynik o 19:00. 

— Tak to prawda. Dziękuję bardzo za wywiad. 

— Dziękuję 

Rozmowa z Tomaszem Morawskim - Prezesem MKSN Mazowsze Warszawa, współorganizatorem Deaf Volleyball Champions League. Rozmowę przeprowadził Maciej Joniuk - Dyrektor ds. sportu, Świat Głuchych.
Tomasz Morawski i Maciej Joniuk